środa, 23 listopada 2011

POZNAJ KOSYNIERKI: Urszula Filipek #3


Początek mojej przygody z lacrosse:
Grać zaczęłam po długich, bo prawie półrocznych, namowach brata, w kwietniu 2010 r.. Dla sprostowania brat namawiał mnie, bo jest on trenerem żeńskiej drużyny, więc zwyczajnie nie wypadało mi nie trenować lacrossa.

Jak lacrosse wpłynął na moje życie i co daje mi na co dzień:
Daje mi wiele satysfakcji, a na pewno zmusza do większej determinacji w działaniach, zarówno na boisku jak i w życiu codziennym. Jednak przede wszystkim sprawia mi wielką frajdę. ( No i oczywiście cytując - jest odskocznią od problemów:))

Co najbardziej kocham w lacrosse :
Zgranie całego zespołu na boisku, i bardzo silną współpracę. Indywidualnie, najbardziej lubię pomeczowe zmęczenie, oraz niezliczoną ilość siniaków. A na boisku przez milion godzin mogłabym grać po obwodzie.

Co robię prywatnie:
Przede wszystkim uczę się, bo w tym roku matura. Po wyjęciu nosa z historycznych książek, albo przekładam go do ulubionych książek przygodowych, biografii bądź kryminałów. Uwielbiam chodzić na basen, a gdy tylko przychodzi zima chwytam za łyżwy (to rodzinne).

Moje inne pasje i zainteresowania:
Uwielbiam chodzić po górach, szczególnie jesienią. Narty, łyżwy, hokej i wszelkie sporty zimowe są moją pasją, aczkolwiek sezonową. Gdybym tylko mogła, ruszyłabym zwiedzić cały świat " od deski do deski", gdyż pasjonują mnie różne kultury, szczególnie ciągnie mnie do Afryki oraz Ameryki Południowej.

Największe marzenie
Ha, chcielibyście wiedzieć.

Ulubiona książka:
Chyba nie mam jeszcze tej jedynej ulubionej, ale ulubionymi autorami są Marquez, Schmitt i Zafon, a kryminały, naturalnie Agathy Christie.

Ulubiony film:
Tetro, Wszystko za życie i zdecydowanie Ratatuj

Ulubiona potrawa:
Nie mam właściwie , ale cokolwiek bez ziemniaków

Osoby, którymi się inspiruję:
Myślę, że mogę zaliczyć tu wiele wartościowych osób, z których wyciągam po kilka cech, którymi staram się później kierować, natomiast konkretnej jednej osoby podać nie potrafię:)

Brak komentarzy: