Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poznaj Kosynierki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poznaj Kosynierki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 24 stycznia 2012

POZNAJ KOSYNIERKI: Anna Gil


Początek mojej przygody z lacrosse:
O lacrosse usłyszałam na lekcji pokazowej w naszej szkole. Mieliśmy mieć godzinę wychowawczą, gdy dwie dziewczyny - Kasia Książek i Aneta Grobelna, jak się później okazało nasze trenerki, weszły do sali i zaczęły opowiadać o tym, co robią i na czym to polega. Tak nas zachęciły, że zaczęłyśmy się z koleżankami zastanawiać, czy nie byłoby fajnie przyjść i spróbować swoich sił w czymś nowym. Po długich namowach zdecydowałam się, że pójdę, co było najlepszą decyzją bo jak widać, zostałam do dzisiaj:)

Jak lacrosse wpłynął na moje życie i co daje mi na co dzień:
Na pewno aktywniej spędzam czas - w lacrosse mogę grać prawie codziennie. Dzięki temu wiem, że robię coś dobrego dla siebie.

Co najbardziej kocham w lacrosse:
Treningi; ludzi, których poznałam, wyjazdy oraz to, że bardzo często pomaga mi skupić się na doskonaleniu samej siebie.

Co robię prywatnie:
Uczę się, staram się wypełniać mój czas różnorodnymi zajęciami.

Moje inne pasje i zainteresowania:
Raz w tygodniu gram w siatkówkę ze znajomymi, chodzę na basen, należę do drużyny harcersko-żeglarskiej.

Największe marzenie:
Chciałabym zwiedzić świat, jak najwięcej krajów, poznać ich kulturę i tradycję.

Ulubiony film:
Głównie horrory i komedie, oraz takie które łącza oba te gatunki:)

Osoby, którymi się inspiruję:
Moi rodzice, dzięki którym mogę osiągnąć wszystko czego chcę.

wtorek, 17 stycznia 2012

POZNAJ KOSYNIERKI: Beata Juchniewicz


Początek mojej przygody z lacrosse.
Po raz pierwszy słowo lacrosse usłyszałam przed zajęciami na uczelni, zrobiłam zdziwioną i pełną niepewności minę, nasuwały się pytania " co to jest, jak się w to gra, da się tą piłkę w ogóle złapać ??? " Na wszystkie te pytania odpowiedzi udzielała mi moja koleżanka ze studiów. Cała ta sprawa z LAXem nie wywarła na mnie większego wrażenia do momentu, gdy zobaczyłam po raz pierwszy mecz Kosynierów. W czasie meczu, jeden z Kosynierów zapytał "chce ktoś spróbować?" i od tego wszystko się zaczęło :D

Jak lacrosse wpłynął na moje życie i co daje mi na co dzień:
LAX ze mną wszędzie :) Na uczelni, w domu, u znajomych- większość LAXowego paplania ma już dość, ale co mam zrobić- lacrosse obrócił moje życie. Ta "mała wojna" na co dzień daje mi poczucie spełnienia, mobilizuje mnie do większej ilości ruchu w ciągu dnia, czyli:
lacrosse= aktywność fizyczna= mniej kortyzolu =więcej endorfin= HAPPY :D:D:D

Co najbardziej kocham w lacrosse
WSZYSTKO !!!!
Rywalizację, boisko, treningi, drużynę, trenera/kę, a przede wszystkim satysfakcję ze zwycięstw...

Co robię prywatnie
Studiuję dwa kierunki stacjonarne na Akademii Wychowania Fizycznego, oraz pracuję, zbierając tym samym na własny kij i parę innych niedokończonych marzeń :)

Moje inne pasje i zainteresowania
Kocham, uwielbiam i szanuję: SNOWBOARDING - moja druga miłość. Uwielbiam jeździć na rowerze i grać w basketball.

Największe marzenie
Marzeń się nie zdradza ;P

Ulubiona książka
"11 Minut" Paulo Coelho

Ulubione filmy
The Prestige, The Curious Case of Benjamin Button, Gothika, Seven Pounds, Inception, Desert Flower

Ulubiona potrawa
Lasagne ze szpinakiem i sosem beszamelowym.

Osoby, którymi się inspiruję
Inspirację czerpię ze wszystkiego, nie ma konkretnych ludzi...

wtorek, 10 stycznia 2012

POZNAJ KOSYNIERKI: Maria B. #14


Początek mojej przygody z lacrosse:
O sporcie dowiedziałam się od kolegi, który trenował w Kosynierach - Filipa Winkowskiego. Wtedy nie wiedziałam nawet, że istnieje sekcja damska, a widząc jak brutalnie grają chłopcy, nie sądziłam, że odmiana dla dziewczyn może być tak świetna. Na treningi zaczęłam chodzić za sprawą Uli Filipek, siostry naszego trenera.

Jak lacrosse wpłynął na moje życie i co daje mi na co dzień:
Przede wszystkim poznałam masę pozytywnych ludzi, z którymi spotykamy się oczywiście nie tylko na treningach. Uprawianie jakiegokolwiek sportu na co dzień jest świetnym sposobem na odstresowanie się, a w tak pozytywnej atmosferze to jeszcze lepsza sprawa.

Co najbardziej kocham w lacrosse
Potrzebę łączenia wielu sprawności - szybkości, dobrej koordynacji i umiejętności gry całą drużyną. Jeśli chodzi o Kosynierów/Kosynierki, atmosfera to najmocniejsza strona klubu. Dzięki nigdy niekończącym się seriom "suchych" dowcipów, z każdego treningu, mimo zmęczenia, wraca się do domu w dobrym humorze.

Co robię prywatnie
Chodzę do LO nr 3 we Wrocławiu, gram w kilka innych sportów w szkole oraz prywatnie, jestem członkiem European Youth Parliament.

Moje inne pasje i zainteresowania
Dużo sportów - przede wszystkim narciarstwo, tenis, windsurfing. Staram się jak najwięcej podróżować, poznawać ludzi z całego świata.

Największe marzenie
Założenie centrum windsurfingowego na Fuertaventura i całe życie bez stresu!

Ulubiony film:
Into the Wild

środa, 4 stycznia 2012

POZNAJ KOSYNIERKI: Aneta Grobelna #44


Początek mojej przygody z lacrosse:
Październik 2009. Na trening zaciągnęła mnie Kamila Sadowska, z którą wtedy jeszcze trenowałyśmy hip hop i inne tany tany. Pojechałam. Było zimno, a ona nic nie wspomniała o tym, że trening jest na dworze. Gdyby nie to, że boisko było daleko od domu pewnie bym wróciła :P Przebrałam się w dres, jakiś koleś karze mi biegać (no najgorzej... pomyślałam). W końcu dostałam kija do łapy i się zaczęło. W sekundzie zauroczyłam się w tym sporcie, pierwsze udane rzuty, pierwsze złapane piłki.. no coś łaaał. Z boiska zlazłam spocona, ale i uradowana :) i tak zostało. Hip hopy poszły w odstawkę, a ja już od dwóch lat pocę się i zacieszam z kijaszkiem w ręku i nie wyobrażam sobie, żeby mogło być inaczej.

Jak lacrosse wpłynął na moje życie i co daje mi na co dzień:
Jak byłam jeszcze małą dziewczynką to próbowałam wszystkiego: balet, akrobatyka, pływanie, tenis, konie, koszykówka. Biedna mama musiała wszędzie ze mną jeździć, płacić, a mi się za chwilę nudziło. Teraz już wiem dlaczego, po prostu w tamtych czasach w Polsce nie było jeszcze lacrosse. Dzięki laxowi odnalazłam to, czego szukałam za młodu. To jest właśnie to, co mnie jara, co daje mi kopa energii i chęć do podnoszenia dupska zza komputera haha :P

Co najbardziej kocham w lacrosse:
Wszystko! Po pierwsze lacrosse ma w sobie coś magicznego, jest to sport, który daje Ci wszystko i jeszcze więcej. Grając w laxa można się odstresować, wyżyć, pobawić, pośmiać. zmęczyć, spocić i zrelaxować :) Po drugie jest to niesamowita okazja do poznawania ludzi z całego świata, a dziwnym trafem lacrosse przyciąga samych pozytywnie zakręconych ludzi, z którymi nie sposób się nudzić. Po trzecie kocham lacrosse za to, że dzięki niemu poznałam moją drużynę, Kosynierów i Kosynierki, którą traktuję jak rodzinę i nie wiem, jak moje życie by wyglądało bez nich. Na bank by było mega nudne :P.

Co robię prywatnie:
Dużo śpię, bo lubię. Jak trzeba przechadzam się na uczelnię, ale nie często, bo to już ostatni rok :). Studiuję Projektowanie komunikacji i wizerunku instytucji na UWr, a moja praca dyplomowa będzie oczywiście na temat mojej wspaniałej drużyny Kosynierek Wrocław. Poza tym jem dużo czekolady, oglądam amerykańskie seriale i próbuję znaleźć czas na wszystko co lubię. Aaa trenuję też Kosynierki B, one są ekstra i mają potencjał :)

Moje inne pasje i zainteresowania:
Inne niż lax? A tak można? Interesuje się mediami oraz szeroko pojętą komunikacją, ale międzyludzką nie miejską :P Stąd też wybór kierunku studiów (o popatrz!). Działam sobie w Laboratorium badań komunikacji wizerunku i mediów gdzie badamy różne fajne rzeczy. Lubię nie mieć czasu i podróżować, tak po prostu, nawet bez celu, wsiąść w auto i jechać. Za to też właśnie kocham laxa, częste meczy wyjazdowe poza PL są ekstra! Ja i mój Roman uwielbiamy je okrutnie i z niecierpliwością czekamy na kolejne :)

Największe marzenie:
Spełnione! :) Chciałam zwiedzić USA i zwiedziłam, teraz szukam następnego marzenia :)

Ulubiona książka:
Do poduszki czytam kryminały, w wannie pamiętniki, a leżąc na kanapie zazwyczaj jakieś mądre książki, które przydają mi się na uczelni, ale chyba nie mam swojej najulubieńszej. Te co czytam są ciekawe, jak nie są to przestaje czytać. Jeśli jednak mam wymienić konkret, to ostatnio w sekundę pochłonęłam "No Logo" Naomi Klein. Polecam :)

Ulubiony film:
Wszystkie filmy z Johnnym Depp'em! Najlepszy? Hmm dajmy na to, że Marzyciel, ale było ich tyleee, że zaraz zmienię zdanie :P

Ulubiona potrawa:
Sushi!

Osoby które mnie inspirują:
Piotruś Pan, bo ja też nie chcę dorosnąć i mam w głowie Nibylandię :)

środa, 28 grudnia 2011

POZNAJ KOSYNIERKI: Kamila Sadowska #23

 
Początek mojej przygody z lacrosse:
Moją przygodę z tą wspaniałą dyscypliną zapoczątkowała Kasia Król. Podczas jednego z towarzyskich spotkań powiedziała mi, ze jej koledzy z drużyny, Kosynierzy Wrocław, zaproponowali kilku koleżankom aktywne spędzanie czasu przy grze w lacrosse. Pierwszy raz usłyszałam wtedy to słowo, nie mialam nawet pojęcia jak je napisać. Wytłumaczyła mi pokrótce na czym ta gra polega, zobrazowała i zachęciła do przyjścia na najblizszy trening Kosynierów. I tak chodzę do tej pory.

Jak lacrosse wpłyną na moje życie i co daje mi na co dzień.
Początkowo nie sądziłam, że lacrosse wpłynie na moje życie w większym stopniu niż każdy inny sport, z którym miałam do czynienia mniej lub bardziej regularnie. Obecnie nie wyobrażam sobie, że mogłabym przestać trenować. Za słowem "lacrosse" nie kryje się jedynie wysiłek fizyczny. To przede wszystkim super ludzie, zgrana ekipa. To wypełnienie dnia, to czas, kiedy problemiki dnia codziennego stają się nieistotne. To spożytkowanie energii, która zostawiona na boisku w zamian przynosi ogromną radość i satysfakcję. Dzięki grze w lacrosse czuję się silniejszą osobą, fizycznie jak i psychicznie, bardziej pewną siebie.

Co najbardziej kocham w lacrosse
To, że ta gra sprawia tak ogromną przyjemność i wywołuje tak pozytywne, budujące emocje. Takie niby zwykłe trzymanie kijka w ręce, bieganie z nim po boisku i podawanie sobie piłki! Ponadto brak niezdrowej rywalizacji czy niezdrowych relacji między zawodniczkami i tę ogromną satysfakcję i zmęczenie po treningach. No i dzięki lacrosse poznałam Tomaszka:D

Co robię prywatnie
Studiuję i pracuję

Moje inne pasje i zainteresowania
W miarę możliwości to snowboard, basen, rowerek, basket ale z trybun. Uwielbiam być też przeszywana przez różne dźwięki i mieć ciarki dzięki nim, oraz kino europejskie.

Największe marzenie
Nie zdradzę, ale lekko mniejszymi się podzielę: regularne płacenie składek przez kochane Kosynierki, bez moich monitów, a także Amerykę Południową zwiedzić wzdłuż i wszerz.

Ulubiona potrawa
Aktualnie miłośniczka wszystkiego ze szpinakiem. Ponadto kuchnia mojej mamy oraz sushi.

środa, 21 grudnia 2011

POZNAJ KOSYNIERKI: Małgorzata Kacperczyk #8


Początek mojej przygody z lacrosse:
Wypatrzyłam Lacrosse na Eurosporcie, przegrzebałam internet, znalazłam Kosynierów, spytałam Kai Białowąs, czy też się tym sportem jara i chce pójść na trening. Przyszłyśmy i zostałyśmy.
Jak lacrosse wpłynął na moje życie i co daje mi na co dzień:
Na pewno urozmaicił o bandę szurniętych ludzi, których uwielbiam. A na co dzień daje mi dużo zabawy i możliwość bycia systematycznie aktywną fizycznie.

Co najbardziej kocham w lacrosse:
Przede wszystkim rozgrywać mecze i kontakt z przeciwnikiem.
Co robię prywatnie:
Studiuję na 4 roku AWF we Wrocławiu + to co poniżej
Moje inne pasje i zainteresowania:
Snowboard, kitesurfing, koszykówka, motory
Ulubiona książka
Wszystkie kryminały napisane przez Marka Krajewskiego.
Ulubiony film:
Wszystkie z Johnnym Deppem ;)
Ulubiona potrawa
Krewetki w każdej postaci

środa, 14 grudnia 2011

POZNAJ KOSYNIERKI: Katarzyna Książek #10


Początek mojej przygody z lacrosse:
Marzec 2010, drugie urodziny KS Kosynierzy Wrocław. Kolega ze studiów (Kacper Łukaszewski-dziękuję!), powiedział, że idziemy robić newsa do kolejnego wydania Studenckiego Magazynu Sportowego (TV Styk). Uzbrojeni w kamerę i mikrofony poszliśmy na tę imprezę. Klimat tak bardzo mi się spodobał, że kolejnego dnia poszłam na trening sprawdzić swoje siły. No i oczywiście zostałam :)

Jak lacrosse wpłynął na moje życie i co daje mi na co dzień:
Jestem bardziej zdyscyplinowana i konsekwentna. Poza tym daje mi dużo frajdy, a każdy siniak wbrew pozorom bardzo cieszy :)

Co najbardziej kocham w lacrosse:
Poczucie, że jestem częścią czegoś wyjątkowego. 

Co robię prywatnie:
Jestem szczęśliwą absolwentką dziennikarstwa, która ma konkretny pomysł na swoje życie i konsekwentnie go realizuje. 

Moje inne pasje i zainteresowania:
Podróże, rozwój osobisty, literatura. 

Największe marzenie:
Zachowam dla siebie :)

Ulubiona książka:
Twórczość N. Sparksa, przede wszystkim „Pamiętnik”. Literatura motywacyjna, A. Robbins, B. Tracy. No i oczywiście klasyka, „Tajemniczy ogród” czy „Opowieści z Narnii”. 

Ulubiony film:
„W pogoni za szczęściem”, „Pamiętnik”, „Śniadanie u Tiffany’ego” 

Ulubiona potrawa:
Lubię wszystko co nie jest tłuste i żylaste.

Osoby, którymi się inspiruję
Richard Branson, Anthony Robbins i oczywiście moja wspaniała Mama.

środa, 7 grudnia 2011

POZNAJ KOSYNIERKI: Kaja Białowąs #9


Początek mojej przygody z lacrosse:
Początek wiąże się z nazwiskiem - Sadowska, użyła kiedyś w rozmowie całkiem niezłego słowa, które mnie zaciekawiło. Wiązało się z innymi np. piłka, biegać, boisko, treningi, które były mi znane=D lacrosse chciałam dopiero poznać i wpadłam na lotniczą ubrana w t-shirt i spodenki, okazało się, że trening będzie na dworze-spoko, była okrutna jesień…I tak zostałam.

Jak lacrosse wpłynął na moje życie i co daje mi na co dzień:
Ten sport pokazał mi, że jestem w stanie trenować w temperaturach topiących lodowce i podczas szalonej zimy. Atmosfera pozwala zapomnieć o wszystkim tym, o czym nie chcemy specjalnie w danym momencie pamiętać. Wiem też, że nigdy nie powiększę sobie ust, gdyż miałam okazję takowe posiadać spotykając się z piłką < pozdrawiam Kubusia > =)

Co najbardziej kocham w lacrosse
Można się porządnie zmęczyć, pośmiać z klasycznych 'sucharów', dostać cudowne siniaki, zedrzeć gardło śpiewając kosynierskie przyśpiewki!

Co robię prywatnie
Studiuję na AWF we Wrocławiu na V roku

Moje inne pasje i zainteresowania
Kocham oglądać koszykówkę, wydawać pieniądze na płyty z muzyką, przeglądać na allegro buty sportowe i zazwyczaj ich później nie kupować, uwielbiam wywracać się na desce i jeść śnieg, uwielbiam mieć urodziny, studiować z mega ludźmi na AWF, imprezować z najlepszymi!

Największe marzenie
Mam pomysł na biznes, ale nigdy go nie zdradzę, bo konkurencja nie śpi! Poza tym wierzę w to, że kiedyś Kanye West wreszcie mnie odwiedzi i pomyśli: 'czemu tak zwlekałem?!'

Ulubiona książka
Lubię kryminały, pierwszy jaki przeczytałam był Agathy Christie.

Ulubiony film
Nie potrafię się zdecydować=)

Ulubiona potrawa
Spaghetti, pomidorowa i milion innych, lepiej byłoby napisać czego nie jem=)

środa, 30 listopada 2011

POZNAJ KOSYNIERKI: Kamila Stefek #6


Początek mojej przygody z lacrosse:
W lacrosse wkręciła mnie Anka Błażejewska. Zabrała mnie na pierwszy żeński mecz w Polsce, no i poszło.

Jak lacrosse wpłynął na moje życie i co daje mi na co dzień:
Uszczuplił mój portfel. Ale nie żałuję tego, bo daje naprawdę masę frajdy i pozwala się wyżyć. Poza tym miałam okazję złamać komuś nos, nie polecam.

Co najbardziej kocham w lacrosse:
Mojego różowego i nielegalnego kija A poza tym, że można sobie pokrzyczeć i walić tuby w bramkę.

Co robię prywatnie:
Aktualnie przede wszystkim studiuję kulturoznawstwo. 

Moje inne pasje i zainteresowania:
Kino, szczególnie animacja i moje studia. Serio, lubię je.

Największe marzenie:
Nie ma jednego największego. Chwilowo marzę głównie o Meksyku.

Ulubiona książka:
Słownik języka polskiego

Ulubiona potrawa:
Koktajl malinowy.

Osoby, którymi się inspiruję:
Kapitan As.

środa, 23 listopada 2011

POZNAJ KOSYNIERKI: Urszula Filipek #3


Początek mojej przygody z lacrosse:
Grać zaczęłam po długich, bo prawie półrocznych, namowach brata, w kwietniu 2010 r.. Dla sprostowania brat namawiał mnie, bo jest on trenerem żeńskiej drużyny, więc zwyczajnie nie wypadało mi nie trenować lacrossa.

Jak lacrosse wpłynął na moje życie i co daje mi na co dzień:
Daje mi wiele satysfakcji, a na pewno zmusza do większej determinacji w działaniach, zarówno na boisku jak i w życiu codziennym. Jednak przede wszystkim sprawia mi wielką frajdę. ( No i oczywiście cytując - jest odskocznią od problemów:))

Co najbardziej kocham w lacrosse :
Zgranie całego zespołu na boisku, i bardzo silną współpracę. Indywidualnie, najbardziej lubię pomeczowe zmęczenie, oraz niezliczoną ilość siniaków. A na boisku przez milion godzin mogłabym grać po obwodzie.

Co robię prywatnie:
Przede wszystkim uczę się, bo w tym roku matura. Po wyjęciu nosa z historycznych książek, albo przekładam go do ulubionych książek przygodowych, biografii bądź kryminałów. Uwielbiam chodzić na basen, a gdy tylko przychodzi zima chwytam za łyżwy (to rodzinne).

Moje inne pasje i zainteresowania:
Uwielbiam chodzić po górach, szczególnie jesienią. Narty, łyżwy, hokej i wszelkie sporty zimowe są moją pasją, aczkolwiek sezonową. Gdybym tylko mogła, ruszyłabym zwiedzić cały świat " od deski do deski", gdyż pasjonują mnie różne kultury, szczególnie ciągnie mnie do Afryki oraz Ameryki Południowej.

Największe marzenie
Ha, chcielibyście wiedzieć.

Ulubiona książka:
Chyba nie mam jeszcze tej jedynej ulubionej, ale ulubionymi autorami są Marquez, Schmitt i Zafon, a kryminały, naturalnie Agathy Christie.

Ulubiony film:
Tetro, Wszystko za życie i zdecydowanie Ratatuj

Ulubiona potrawa:
Nie mam właściwie , ale cokolwiek bez ziemniaków

Osoby, którymi się inspiruję:
Myślę, że mogę zaliczyć tu wiele wartościowych osób, z których wyciągam po kilka cech, którymi staram się później kierować, natomiast konkretnej jednej osoby podać nie potrafię:)

środa, 16 listopada 2011

POZNAJ KOSYNIERKI: Ilona Flisikowska #2

 
Początek mojej przygody z lacrosse:
Na trening przyszłam za namową koleżanki ze studiów. Nie dało się słuchać już dłużej jej entuzjastycznych opowieści, jakie to fajne, jaki ma śliczny kij, jacy super ludzie, a trener tak przystojny, że prawie nie da się skupić na grze. Więc spróbowałam i już zostałam!

Jak lacrosse wpłynął na moje życie i co daje mi na co dzień:
Nie ma godziny w ciągu dnia, gdzie nie pomyślę o laxie. Nie ma dnia, w którym nie spotkam kogoś z drużyny, ani nawet nocy, w której nie śniłyby mi się jakieś koszmary z Potworem w roli głównej! A na co dzień daje mnóstwo zabawy i pozwala mi się odstresować od wszystkiego dookoła.

Co najbardziej kocham w lacrosse:
Ludzi! Bo bez nich nie byłoby naszego cudownego klubu!

Co robię prywatnie:
Studiuję na wydziale mechanicznym PWr.

Moje inne pasje i zainteresowania:
Podróżowanie, siatkówka.

Największe marzenie:

Podróż koleją transsyberyjską do Pekinu, żeby spacerować tydzień na Wielkim Murze.

Ulubione książki:
"Duma i Uprzedzenie", "Przeminęło z Wiatrem", "Władca Pierścieni"

Ulubiony film:
"Sissi"

Ulubiona potrawa:
Chilli con carne

Osoby, którymi się inspiruję:
Inspiruję się wszystkimi bliskimi, przede wszystkim wtedy, kiedy potrafią mnie czymś zaskoczyć :)

środa, 9 listopada 2011

POZNAJ KOSYNIERKI: Agata Lubowiecka #1


Początek mojej przygody z lacrosse:
Zaczęło się od Wojtka Filipka, który przez rok męczył mnie żebym przyłączyła się do składu. Jednak dopiero Mateusz Rydzak powiedział - „graj w laxa” i dał mi cukierka. No to poszłam na trening.

Jak lacrosse wpłynął na moje życie i co daje mi na co dzień:
Dzięki graniu na bramce odkryłam, że siniaki mogą przybierać różne ciekawe kształty np. lwa na skale. Dostaje średnio jeden nowy okaz do obserwacji na każdym treningu, co sprawia, że jestem już kimś w rodzaju „konesera siniaków”. A poza tym mam wielką radochę z każdego wybronionego strzału.

Co najbardziej kocham w lacrosse:
Mój kij. Ewentualnie jeszcze to, że jak krzyczę na obronę, to muszą się mnie słuchać.

Co robię prywatnie:
Studiuje socjologię.

Moje inne pasje i zainteresowania:
Teatr, teatr, teatr i jeszcze raz teatr!

Największe marzenie:
Zagrać w sztuce teatralnej u boku Bartosza Porczyka. (dobrze że wszyscy wiedzą kto to jest bo jakby nie wiedzieli to marzenie bez sensu). Mogę się również zadowolić kupnem Grecji.

Ulubiona książka:
Ta którą czytam obecnie.

Ulubiony film:
Star Wars i prawie każdy musical jaki się nawinie.

Ulubiona potrawa:
Pierogi autorstwa babci Marii.

Osoby, którymi się inspiruję:
Babcia Maria, bo robi dobre pierogi :)