wtorek, 19 kwietnia 2011

Lax weekend (16-17.04.2011)

Miały być Niemki… Nie było. Miały być warszawianki… Nie było. Miały być poznanianki… Nie było. Miały być warsztaty… Były! Kosynierki robią swoje niezależnie od okoliczności.

Na warsztatach polsko-niemieckich Kosynierki Wrocław miały gościć dwa kluby z Berlina (Berlin BLAX oraz BHC Berlin), a także kilka zawodniczek z polskich klubów. Niestety na kilka dni przed przyjazdem zmieniono terminarz ligi niemieckiej i nasi goście musieli zostać w swoim kraju. Kiedy wrocławianki biegały po boisku przy ulicy Sztabowej, to samo 280 km dalej robiły Niemki, grając w swoich ligowych meczach. Zawodniczki Poznań Hussars Ladies i Sztormu Warszawa zostały w swoich miastach, dopingując męskie drużyny rozgrywające mecze w ramach Polskiej Ligi Lacrosse, oraz przeprowadzając warsztaty wewnątrz klubowe.

Jednak czy to, że nikt z oczekiwanych gości się nie zjawił, to wystarczający powód do tego, aby zniechęcić Kosynierki? Absolutnie nie! Trener Wojtek Filipek zadbał o to, żeby przez 13 godzin treningu w dwa dni, dziewczyny nie nudziły się nawet przez minutę. Sobota stała pod znakiem ćwiczeń typowo biegowych. Drille, ground balle, meatloafy i szereg ich kombinacji także zajęły sporą część pierwszego dnia. Czas znalazł się również na szkolenie techniki i podstawowych umiejętności.


W niedzielę trener Filipek nacisk położył na grę po obwodzie, strzały na bramkę oraz naukę elementów takich jak np. fake. Dziewczyny rozegrały też kilka mini meczów w różnych wariantach. Utrudzone, ale zadowolone, zgodnie przyznały, że był to świetny weekend i wiele się nauczyły. Po ostatnim gwizdku Kosynierki pomimo zmęczenia, pojechały dopingować swoich przyjaciół z KSB, którzy rozgrywali mecz przy Niskich Łąkach. Zarówno dziewczynom jak i trenerowi należy się uznanie, za ducha walki i sportową postawę.




K. Książek

Brak komentarzy: